poniedziałek, 5 sierpnia 2013

Jak sprawić, aby niemożliwe stało się możliwe?


Neuroplastyczność mózgu i niemożliwe staje się możliwe.  

Niemożliwe nie jest faktem, jest po prostu opinią. Albo znakiem zapytania. Jest przejściowe. Możesz wybrać jedną z trzech reakcji na każde doświadczenie, które ci się przydarza: rezygnację, złość lub możliwość. Wybranie trzeciej reakcji – otwartości na możliwe – oznacza odrzucenie braku możliwości i wyobrażenie sobie oraz stworzenie tego co chcesz, zamiast zamartwiania się tym, co było, albo poprzestania na tym, co jest.
W otwartości na możliwe twój mózg jest twoim sojusznikiem. Zawsze kiedy komórki mózgu są aktywowane – przez nowe obrazy, dźwięki, rozmowy, kreatywne próby albo rozwiązywanie problemów – zaczynają się zmieniać. Produkują więcej energii elektrochemicznej, tworzą nowe połączenia, przekształcają zakończenia nerwowe i udoskonalają sieci receptorów, pobudzając i ożywiając ogólne funkcjonowanie mózgu. Stajesz się sprawniejszy, bystrzejszy i intensywniej zaangażowany w życie. W miarę nabywania praktyki i doświadczenia możesz wzmacniać i pobudzać te części mózgu, które patrzą dalej w przód i są bardziej pomysłowe. Jeśli w tym samym czasie podejmiesz działania, by uspokoić codzienny wrzask innych obszarów mózgu – tych, które mają tendencję, by na siłę przykuwać twoją uwagę i działać przeciwko tobie – to możesz naprawdę zrobić postępy i zbliżyć się do swoich najważniejszych priorytetów.
Wytworzenie nowych umiejętności wymaga wielu prób i powtórzeń, zwłaszcza jeśli twoim celem jest obalenie głęboko zakorzenionych wzorców lub nawyków. Na szczęście część tej praktyki wymaga jedynie momentów – a nie godzin – wyostrzonego skupienia. Nawet samo tylko wyobrażanie sobie nowego sposobu reakcji na wyzwanie pobudza te same komórki mózgowe, których udział jest konieczny, by doskonale zrealizować taką reakcję. W rzeczywistości całą strukturę mózgu można zmienić samym tylko myśleniem – zjawisko to nazywane jest neuroplastycznością. Oto przykład:
„Do mistrza zen przychodzi uczeń i prosi, by nauczyć go koncentracji. Mistrz mówi: To banalnie proste, idź tam pod palmę, usiądź wygodnie i nie myśl o małpach. Zadowolony uczeń odpowiada: Tylko tyle? To rzeczywiście banalnie proste. Po godzinie wraca i mówi: Poddaję się. O niczym innym nie myślałem tylko o małpach.
Mistrz uśmiecha się i mówi: Właśnie poznałeś sposób, w jaki działa twój umysł. Nie pozwala się przekrzyczeć. Im głośniej mu coś nakazujesz, tym bardziej cię nie słucha. Teraz wróć pod palmę i skup się na swoim oddechu. Licz każdy oddech od jednego do dziesięciu. Gdy pomyślisz o czymkolwiek innym, nie staraj się tego blokować. Po prostu pozwól tej myśli przepłynąć, tak jak liść przepływa niesiony przez strumień. Potem spokojnie wróć do swojego liczenia.” 
Czasami warto jest zaufać intuicji i zamiast zagłębiać się w wyjaśnienia, niektóre rzeczy po prostu wypróbować. „No, cóż – jak powiedział Dodo z Alicji w Krainie Czarów – najlepszym sposobem, żeby to wyjaśnić, jest po prostu to zrobić”.

poniedziałek, 22 lipca 2013

Przypowieść – Niebo i Piekło


       Pewnego dnia Rabbi rozmawiał z Panem o Niebie i Piekle.
- Pokażę Ci Piekło – powiedział Pan i zaprowadził Rabbiego do pokoju, w którym stał wielki, okrągły stół. Siedzący wokół stołu ludzie byli zrozpaczeni i bliscy śmierci głodowej. Na środku stołu stał ogromny kocioł z gulaszem, który pachniał tak wspaniale, że Rabbiemu pociekła ślinka. Każda z osób siedzących przy stole trzymała łyżkę z bardzo długą rączką. Chociaż długie łyżki sięgały akurat do kotła, ich rączki były dłuższe niż ramiona biesiadników – w rezultacie nikt nie mógł sięgnąć łyżką do ust i wszyscy byli głodni. Rabbi widział jak bardzo cierpieli.
- Teraz pokażę Ci Niebo – powiedział Pan i weszli do innego pokoju, dokładnie takiego samego jak ten pierwszy. Był tam identyczny wielki, okrągły stół i identyczny kocioł z gulaszem. Ludzie, tak jak poprzednio, mieli takie same łyżki z długimi rączkami – ale tutaj wszyscy byli najedzeni, pulchni, śmiali się i rozmawiali. Rabbi nie mógł tego zrozumieć.
- To proste, ale wymaga pewnej umiejętności – powiedział Pan. – W tym pokoju oni nauczyli się karmić siebie nawzajem.

poniedziałek, 8 lipca 2013

PRZYPOWIEŚĆ – Rozgwiazdy



Mężczyzna szedł plażą, zastanawiając się nad swoim życiem. Zawsze chciał coś zmienić w świecie, ale choćby najbardziej się starał, kończyło się to poczuciem daremności. Nagle usłyszał głośny chrzęst i spojrzał pod nogi. Dokładnie tam, gdzie stał, i tak daleko, jak mógł sięgnąć wzrokiem w obie strony, leżały setki tysięcy maleńkich rozgwiazd wyrzuconych na brzeg przez fale oceanu. Mężczyzna szedł dalej, rozmyślając o widocznym okrucieństwie oceanu. W końcu te rozgwiazdy nie zrobiły nic złego! A jednak przed końcem dnia będą martwe, bo leżą wyrzucone na brzeg i czekają na śmierć. Po jakimś czasie mężczyzna natknął się na staruszkę, która stała na brzegu i wrzucała do wody wyrzucone przez fale rozgwiazdy. Kiedy zapytał ją co robi, powiedziała, że zawsze coś chciała zmienić w świecie i uznała ten właśnie dzień za dobry moment, żeby zacząć. Mężczyzna przeniósł wzrok na tysiące rozgwiazd, które umierały na wybrzeżu i powiedział: „Na każdą rozgwiazdę, którą wrzuca pani do morza, przypadają trzy wyrzucone na brzeg! Jakim sposobem ma to coś zmienić?”
Kobieta przez chwilę patrzyła z namysłem, po czym podniosła kolejną rozgwiazdę i cisnęła ją do wody. „Dla tej jednej to bardzo wiele zmienia” – odparła i uśmiechnęła się najpiękniejszym uśmiechem, jaki mężczyzna kiedykolwiek widział.  
        

poniedziałek, 24 czerwca 2013



Miłość wypędza z duszy strach.
Gładzi niezliczone grzechy.
Jest niepokonana.
Nie ma trudności, której miłość nie zdoła przezwyciężyć,
Nie ma choroby, której miłość nie zdoła uleczyć,
Nie ma drzwi, których miłość nie zdoła otworzyć,
Nie ma brzegów, których miłość nie zdoła połączyć,
Nie ma muru, którego miłość nie zdoła obalić,
Nie ma winy, której miłość nie zdoła odkupić.
Nieważne jak zadawniona jest rana,
Jak beznadziejne widoki na przyszłość,
Jak zagmatwana intryga, jak wielka pomyłka.
Jeśli nie brak miłości, wszystko da się rozwiązać.
Gdybyś tylko potrafił prawdziwie kochać,
byłbyś najszczęśliwszym i najpotężniejszym stworzeniem na Ziemi.

                                                                             Emmet Fox

poniedziałek, 10 czerwca 2013



  • „Moje życie przypomina nie kończące się pasmo przeszkód, przy czym główną przeszkodą jestem ja sam.” Jack Parr
  • Beniamin Franklin mawiał: Postanów realizować co powinieneś; realizuj bez porażki co postanowiłeś.
  • „Bądź jak znaczek pocztowy. Trzymaj się jednej rzeczy aż dotrzesz do celu” Josh Billings